Historia ognisk i życiorys Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” opisane zostały na wiele sposobów, w wielu publikacjach i na stronach internetowych. Jest też nieco tej historii w opowieści Janka Reka „Jankowe Niebo”. Z tych wszystkich powodów nie widzę potrzeby powtarzania znanych nam szczegółów naszej ogniskowej historii. Ponieważ wpis ten dokonuję w roku 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę cofnijmy się do początków pracy zawodowej młodego Lisieckiego w roli wychowawcy.

Dokładnie w czasie gdy  tworzyły się zręby odrodzonego państwa polskiego tj. na przełomie 1918 i 1919 roku instruktor harcerski Kazimierz Lisiecki został zatrudniony w jednym z Klubów Gazeciarzy (zwanymi  też Klubami Sprzedawców Gazet) przez p. Helenę Paderewską, polonijną działaczkę społeczną, założycielkę Polskiego Białego Krzyża, małżonkę Ignacego Paderewskiego. Helena Paderewska w ramach, działającego na zapleczu wojny  PBK, obok sierocińców zakładała m.in. właśnie Kluby Gazeciarzy, gdzie młodzi ulicznicy, sprzedawcy gazet, mogli się ogrzać, zjeść ciepły posiłek i mieć swoje miejsce na Ziemi.  I w jednym z tych klubów w Warszawie, przy ul. Miodowej 6 znalazł zatrudnienie Lisiecki.
A oto pierwszy raz publikowany fragment opisu spotkania wigilijnego, które odbyło się 22 grudnia 1918 roku w Klubie przy Miodowej 6. Ciekawym może być poznanie nazwisk i funkcji Gości, którzy zaszczycili swoją obecnością to spotkanie.

100_6441

We wrześniu 1919 roku Klub ten przyjął nazwę Ognisko. Ciekawym, bo nigdzie jeszcze nie publikowanym opisem będzie zacytowanie kilku punktów Regulaminu tegoż Ogniska.
Bóg i Ojczyzna, Regulamin Ogniska. /*
1. Ognisko jest założone dla chłopców, którzy chcą spędzić czas wolny od zajęć przyjemnie  i pożytecznie oraz wyrobić się na dzielnych synów kościoła i ojczyzny.

2. Chłopcy korzystający z urządzeń Ogniska w życiu winni stosować następujące hasła:
a) Być wiernym Bogu i Ojczyźnie.
b) Być karnym i posłusznym względem rodziców  i przełożonych.
c) Szanować starszych, być wdzięcznym dla tych, którzy nam w życiu pomoc niosą.
d) Być zgodnym w pożyciu z kolegami i usłużnym dla wszystkich.

e) szanować własność  własną  jak i cudzą.
f) Być czystym w myślach, mowach i uczynkach.
g) Być prawdomównym i szczerym.
h) Uczyć się korzystać i czynić dobry użytek z wolnego czasu.
i) Być odważnym i mimo drwin nie zapierać się swoich haseł i zasad.
j) Być wstrzemięźliwym  i zwalczać nadużycia w piciu i paleniu.
/* Wyciąg z Archiwum Akt Nowych – zbiór o Helenie Paderewskiej
Przepisał B.Homicki (pisownia oryginalna)

Geneza powstania terminu „ognisko”

Istnieje krótka lista prekursorów pedagogiki opiekuńczo-wychowaw-czej: Jan Henryk Pestalozzi (1746-1827) uznawany jest za twórcę szkoły powszechnej, założył i prowadził w Birr w Szwajcarii zakład-szkołę wychowawczą, był zwolennikiem poprawiania bytu dzieci w ich naturalnych warunkach życia. Dr Thomas Barnardo (1845-1905),    w Barkingside k.Londynu założył centrum zakładów dla dzieci i młodzieży, gdzie wdrażano młodzież do pracy i samodzielności. Janusz Korczak (1878-1942) prowadził sierociniec dla najmłodszych dzieci, był twórcą oryginalnego systemu pracy z dziećmi opartego na partnerstwie i samorządzie. Był prekursorem Praw Dziecka, Kazimierz Jeżewski (1877-1948) – twórca „gniazd sierocych” i „wiosek sierocych” (kościuszkowskich) – pierwowzoru rodzinnych domów dziecka. Czesław Babicki  (1880-1952) –  twórca  „rodzinkowego”  systemu opieki nad dziećmi. Był przeciwnikiem zakładów poprawczych. Uważał, że dzieci wyjątkowo agresywne powinny być umieszczane w dużych grupach dzieci nie sprawiających problemów, tak aby przez naśladownictwo uczyły się właściwych zachowań.
I wreszcie Kazimierz Lisiecki „Dziadek”(1902-1976) – twórca:
po pierwsze – oryginalnego systemu  wychowawczego (vide bogata literatura) i po drugie – „ojciec chrzestny” nazwania placówek opiekuńczo-wychowawczych terminem OGNISKO. Potwierdza to geneza tej nazwy w odniesieniu do placówek opiekuńczo-wychowawczych;  p. Helena  Paderewska  à  zatrudnienie  w  charakterze  kierownika K.Lisieckiego w Klubie gazeciarzy à nazwanie w roku 1919 Klubu à Ogniskiem. Nie ulega żadnej wątpliwości, że pierwszy tego terminu użył   w tym znaczeniu  Kazimierz Lisiecki. W Archiwum Akt Nowych,  w materiałach dotyczących Heleny Paderewskiej, natrafiamy na ślad, że   we wrześniu 1919  roku  tak  został  nazwany  Klub  Gazeciarzy w Warszawie przy ul. Miodowej 6. Klub ten był założony przez Panią Paderewską, która do pracy w tym Klubie w charakterze kierownika zatrudniła  w  roku  1918  młodego  instruktora  harcerskiego, Kazimierza Lisieckiego. Klub przyjął nazwę „Ognisko” we wrześniu 1919 roku.  W AAN znajduje się 34.punktowy Regulamin tego Ogniska  a  w  innym  dokumencie  (vide wyżej)  –  widnieje  nazwisko    K. Lisieckiego jako kierownika tej placówki. Jako wielka Ogniskowa Rodzina a zwłaszcza Ogniska „Dziadka” Lisieckiego mamy powód do dumy. Jesteśmy niemal rówieśnikami odrodzonego Państwa Polskiego   a jubileusz 100-lecia istnienia ognisk jest już za rok. Śledząc dalszy rozwój hasła „ognisko”, natrafiamy w latach 1920. na, już powszechniejsze, nazywanie placówek opiekuńczo-wychowawczych tym  terminem.  Na  przykład  RTPD[1]  takich  ognisk miało  w   latach 1920., sześć. Samo Towarzystwo Przyjaciół Dzieci powstało w roku 1949 w wyniku połączenia RTPD z Ch(łopskim)TPD i wtedy zakładało głównie domy dziecka ale także (szczególnie od lat 1990.) – placówki opiekuńczo-wychowawcze zwane ogniskami wychowawczymi. Obecnie już kilkaset placówek w Polsce ma w nazwie „ognisko wychowaw-cze”. Obecne  ogniska ZOW  pod  dyrekcją  Warszawskiego Centrum Wspierania Rodziny będą obchodziły za rok piękny jubileusz.
[1] Robotnicze Towarzystwo Przyjaciół Dzieci (RTPD) – socjalistyczna organizacja opieki nad dziećmi działająca od 1926 do 1949 r. https://pl.wikipedia.org/ wiki/Robotnicze_Towarzystwo_Przyjaci%C3%B3%C5%82_Dzieci

I po tym wstępie niech za całą treść historyczną posłuży niniejszy biogram Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” jakże ściśle korespondujący z tą rocznicą.

Kazimierz Lisiecki „Dziadek”    ur. 9.02.1902 – zm. 8.12.1976 – B i o g r a m /*

Wybitny polski pedagog i wychowawca dzieci i młodzieży, twórca nowego nurtu w pedagogice lokującego jego system opiekuńczo-wychowawczy pomiędzy domami dziecka a domami poprawczymi. Założyciel (w roku 1928) Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy (T.P.Dz.Ul.) i, w ramach tego Towarzystwa – placówek opiekuńczo-wychowawczych, które nazwał ogniskami .       

Główne zasady pedagogiki Lisieckiego to:
– szacunek dla pracy,
– odpowiedzialność za słowo,
– miłość do ojczyzny i poszanowanie przyrody.

W czasie 20-lecia międzywojennego był zaufanym pracownikiem Heleny Paderewskiej. Prezydent RP, prof. Ignacy Mościcki, uczestniczył w uroczystości otwarcia w roku 1938 ogniska przy ul. Długiej 13, a jego małżonka –Maria Mościcka otrzymała od chłopców tytuł „Ciocia” i została Honorowym Prezesem TPDzUl. Wzorem do naśladowania dla K.Lisieckiego był Marszałek Józef Piłsudski,  nazywany przez Polaków Dziadkiem. Stąd przyjęty przez, jeszcze dwudziestoletniego Lisieckiego, pseudonim „Dziadek”.F.176 W roku Jubileuszu 100-lecia Państwa Polskiego należy podkreślić szczególnie wychowanie młodzieży w duchu patriotycznym. Jako przykład poświęcenia i oddania Ojczyźnie może świadczyć fakt, że w okresie okupacji niemieckiej, jeszcze w roku 1939  w  ognisku „Śródmieście” ponad  dwudziestu  15,17-letnich chłopców wstąpiło do konspiracji a następnie z tych chłopców został utworzony I-szy pluton Batalionu BASZTA, który okrył się chwałą w powstaniu warszawskim.

Pomimo prowadzenia swoich placówek przez ponad trzydzieści lat w czasie zniewolenia Polski przez system komunistyczny, konsekwentnie wpajał młodzieży te w/w najwyższe wartości. W roku 1952 do pracy przyjął wdowę po polskim bohaterze narodowym, zamordowanym przez komunistów Rotmistrzu Witoldzie Pileckim  – Marię.

Postać  Kazimierza Lisieckiego trafnie określiła warszawska przewodniczka  p. Lidia Sepełowska – był to Pedagog Niezłomny. Laureat wielu nagród państwowych i odznaczeń. Liczba Jego wychowanków szacowana jest na ponad dwadzieścia tysięcy.

W grudniu 2000 roku w ogłoszonym przez Telewizję WOT i Gazetę Wyborczą Plebiscycie na Warszawiaka Stulecia został wybranym przez telewidzów  i czytelników  V Warszawiakiem XX Wieku

Opr. B.Homicki

/* Więcej o „Dziadku” vide: http://dziadeklisiecki.org/dokumenty/bhomicki.pdf   w tym poz.3 oraz 
http://dziadeklisiecki.pl/index.php/o-dziadku

Od TPDzUl do „Przywrócić Dzieciństwo” TPDzUl

F.683 Na przełomie lat 1977/78 w ramach Koła Wychowanków zawiązał się Komitet Obchodów 50-lecia Ognisk Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy. W wyniku prac tego Komitetu 3 czerwca 1978 roku Minister Oświaty i Wychowania – Jerzy Kuberski nadał Ogniskom PZOW imię Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” Została odsłonięta tablica pamiątkowa poświęcona Dziadkowi”. Na tę uroczystość wykonaliśmy również 1000 szt. replik znaczka ogniskowego TPDzUl, dodając nazwę PZOW. Znaczki zostały wykonane nieodpłatnie przez Mennicę Państwową, a załatwił to ogniskowiec, pracownik MP – Jerzy Walisiak. Do końca lat 1980. Koło Wychowanków, nie tracąc z pola widzenia głównego celu jakim byłoby reaktywowanie TPDzUl, zorganizowało jeszcze wiele innych imprez i działalności opisanych w historii Towarzystwa. Doprowadzono także do powstania nowego ogniska, w Puławach.
Dopiero 16 grudnia 1993 roku, po latach prób i starań, doprowadzono do 100_6460zarejestrowania w Krajowym Rejestrze Sądowym organizacji, która formalnie powróciła do tradycji przedwojennej i powojennej działalności TPDzUl o nazwie – „Przywrócić Dzieciństwo” Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy im. K.Lisieckiego „Dziadka”. Siedzibą organizacji stał się budynek główny PZOW na Starym Mieście przy ul. Starej 4, w którym do swojej śmierci mieszkał i pracował Kazimierz Lisiecki.
Tak więc pomimo zmian nazw i szyldów ognisk: „Praga”, „Świder”, „Muranów”, „Stara”, „Bielany” i innych, jak też zmian nazw z TPDzUl na PZOW i ZOW jako organizacja „Przywrócić Dzieciństwo” Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy im. Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” i Koło Jego Wychowanków jesteśmy  beneficjentami  tych organizacji lub instytucji i ich kontynuatorami

Historia Ognisk

Ogniska Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy powstawały z inicjatywy Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” (1902-1976) w latach 20-tych ub. wieku. Początkowo były to Kluby dla Gazeciarzy dla tzw. dzieci ulicy, a jeden z tych Klubów w Warszawie, przy ul. Miodowej 6 już we wrześniu 1919 roku gdy Kierownikiem Klubu był Kazimierz Lisiecki – przyjął nazwę „Ognisko”. W roku 1919 powstało też Akademickie Koło Przyjaciół dzieci Ulicy a następnie w roku 1928 – Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy (TPDzUl). po II-ej Wojnie Światowej przestały istnieć niektóre ogniska ale w to miejsce powstało wiele innych.

Obecnie (rok 2016), po licznych przekształceniach administracyjnych  w Polsce, istnieje pod różnymi zarządami ale noszącymi jako wspólny wyróżnik imię patrona Kazimierza Lisieckiego „Dziadka”  około  20  ognisk warszawskich oraz założone w 1959 r. ognisko w Gdyni, Ognisko w Rumii, zespół ognisk w Gdańsku i Tczewie i przebywa w nich codziennie ok. 1300 dzieci i młodzieży. Ogniska „Dziadka” Lisieckiego przeznaczone 11są dla dzieci z rodzin biednych i niewydolnych społecznie. Przez lata wykształciły one własną formę wychowawczą i tradycje wyróżniające je od innych placówek wychowawczych tego typu. Główne wartości pedagogiczne w ogniskach to: poszanowanie pracy, wyrabianie własnej godności, honoru, miłości do ojczyzny i tradycji.

Historia Koła Wychowanków

Wychowankowie ognisk, którzy opuszczali ogniska jako dorośli, nie żegnali się z ogniskiem na zawsze. Naturalny odruch przywiązania do Domu, w którym spędzili swoje najtrudniejsze ale zarazem  i najpiękniejsze lata młodzieńcze powodował, że wracali tu stale. Na święta Bożego Narodzenia, na Wielkanoc a już przede wszystkim raz w roku na Imieniny Dziadka w dniu 4 marca. Spotkania w pierwszą niedzielę marca od pierwszych lat istnienia ognisk – obok hołdu składanego Drogiemu Solenizantowi – były okazją spotkania kolegów z lat dzieciństwa,  do dzielenia się troskami i radościami  w dorosłym życiu, do udzielania sobie wzajemnych rad i pomocy, do powspominania wspólnie spędzonych chwil.

Od 1936 roku do wybuchu Wojny z inicjatywy „Druha” Michała Gancarczyka powstał najpierw na Nowym Zjeździe a następnie także w ognisku na Pradze – Klub Pracujących Ogniskowców. Klub działał w niedziele od godz. 9-ej do popołudnia. Przychodzili wtedy do ogniska już pracujący ale młodzi bo 15,17-letni wychowanko-wie, którzy  odczuwali potrzebę spotykania się, wyżycia się przy grach i zabawach udostępnianych im w tym dniu w ogniskach. Po wojnie nie udało się reaktywować tego Klubu ale dorośli wychowankowie byli stałym tłem toczącego się życia ogniskowego. Pełnili dyżury przy odrabianiu lekcji, wykonywali poważniejsze naprawy i remonty w ogniskach, nie brakło ich na żadnej uroczystości ogniskowej.

W latach powojennych do lat 60-tych na obozach w Świdrze istniała tzw. grupa ruchoma, którą tworzyli przyjeżdżający na obóz w niedziele i święta dorośli wychowankowie. Także w Świdrze w latach 60-tych istniał tzw. Kolektyw Młodzieżowy Ogniska Świder, który m.inn. wykupił na 20 lat grób na Bródnie, gdzie są pochowani Genek Sulisz i Edward Frączek. Ogniskowcy ci  zginęli od wybuchu bomby, która trafiła w budynek ogniska przy ulicy Długiej 13 w czasie Powstania Warszawskiego.

Jak już wspomniałem wyżej wychowankowie „Dziadka” Lisieckiego i ognisk T.P.Dz.Ul., a następnie także  P.Z.O.W,  (obecnie Z.O.W.) „od zawsze” przybywali licznie w pierwsza w pierwszą niedzielę marca na imieniny „Dziadka” – Kazimierza Lisieckiego.   W latach 50-tych i 60-tych ub. wieku Imieniny Dziadka zwykle odbywały się w Świdrze a od roku 1964 – w ognisku „Starówka”. Imieninowe spotkania wychowanków ognisk skutkowały poznawaniem się ogniskowców z różnych roczników i z różnych ognisk a także zacieśnianiem koleżeńskich więzi również poza spotkaniami w ogniskach. Sam, jeszcze  jako wychowanek Ogniska „Praga” i „Świder” pamiętam na imieninach „Dziadka” przybywających w charakterze gości starszych wychowanków, z których zapamiętałem takie pseudonimy jak; „Księdzu”- Zdzisław Mierzejewski,, , „Bocian” – Bociński, „Stary”-Henryk Gmitrzak, „Kiepura”-Henryk Dąbkowski, „Klops”-Stasio Olewiński, „Iwan” – Janusz Olewiński, „Ciuchcia”-Władek Kostera, „Relo”- Kazimierz Dąbrowski i inni.

Wizyty byłych wychowanków ognisk nie ograniczały się tylko do dnia Imienin Dziadka. Bywaliśmy w ogniskach także w ciągu roku szkolnego pomagając dzieciom w odrabianiu lekcji i ucząc naszych piosenek ogniskowych a także uczestnicząc w świętach ogniskowych , wigiliach i śniadaniach wielkanocnych. W gronie aktywniejszych kolegów przygotowywaliśmy także poważniejsze inicjatywy.

Powstanie Koła Wychowanków

Do pierwszej inicjatywy jeszcze nieistniejącego Koła Wychowanków można zaliczyć ufundowanie przez wychowanków tablicy pamiątkowej poświęconej ogniskow-com, którzy zginęli w czasie II-ej Wojny Światowej. Inicjatorem tej akcji był Kol. Stefan Sygowski a realizatorami – Włodzimierz Brzeziński, Bogusław Homicki i Janusz Olewiński. Tablica została odsłonięta 9 maja 1976 roku.

pogrzeb-dziadka
Pogrzeb Dziadka – najsmutniejsze spotkanie wszystkich pokoleń Ogniskowców

12 grudnia 1976 roku w dniu pogrzebu Dziadka, na który przybyło kilkuset wychowanków, Kol. B.Homicki zgłosił inicjatywę powstania jakiejś formalnej organizacji skupiającej wychowanków ognisk w celu pomaganiu obecnym ogniskowcom oraz byłym wychowankom ognisk znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Zebranie założycielskie  odbyło się W  dniu 15 grudnia w Ognisku „Starówka”. W ten sposób powstało Koło Wychowanków. Zawiązał się też Komitet organizacyjny do powołania Stowarzyszenia b. Wychowanków Ognisk T.P.Dz.Ul. i P.Z.O.W. Przewodniczącym (prezesem) Koła Wychowanków został Kol. B.Homicki. W skład Zarządu weszli ponadto kol. kol. Włodzimierz Brzeziński, Leszek Czarnecki, Marek Hauszyld, Andrzej Kawka, Zdzisław Kuziński, Janusz Olewiński i Stefan Sygowski.

spotkanie-zarzadu
Spotkanie zarządu Koła Wychowanków „Dziadka”

Na pierwszym Walnym Zgromadzeniu Koła Wychowanków w marcu 1977 r. wytyczono ramowe kierunki działania Koła, a mianowicie:

  1. Uwiecznienie w formie przekazu pisanego dorobku wychowawczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy przemianowanego w r.1956 na Państwowy Zespół Ognisk Wychowawczych;
  2. wyeksponowanie najwartościowszych tradycji ogniskowych, form i metod pracy, sposobów kształtowania życia w gromadzie – jako wzorców do wykorzystania w obecnie działających placówkach PZOW;
  3. pomoc niesiona PZOW w rozwiązywaniu problemów wychowawczych i organizacyjnych;
  4. stworzenie platformy łączności dla wychowanków ognisk TPDzUl/PZOW.

Wprowadzono cotygodniowe (w piątki) spotkania ogniskowców w kawiarence ogniskowej. Podobne spotkania odbywały się co kwartał w filii Koła Wychowanków w Gdyni, gdzie przewodniczącym był Kol. Edward Jokiel.

Na przełomie lat 1977/78 w ramach Koła Wychowanków zawiązał się Komitet Obchodów 50-lecia Ognisk Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy. W wyniku prac tego Komitetu 3 czerwca 1978 roku Minister Oświaty i Wychowania – Jerzy Kuberski nadał ogniskom P.Z.O.W. imię Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” oraz została odsłonięta tablica pamiątkowa poświęcona Dziadkowi”.

tablica
Tablica odsłonięta podczas uroczystości nadania ogniskom imienia Kazimierza Lisieckiego „Dziadka”

Na tą uroczystość wykonaliśmy również 1000 szt. replik znaczka ogniskowego T.P.Dz.Ul. dodając nazwę PZOW. Znaczki zostały wykonane nieodpłatnie przez Mennicę Państwową a załatwił to ogniskowiec, pracownik MP –  kol. Jerzy Walisiak.

W latach 1981 – 1985 funkcję Przewodniczącego Koła Wychowanków ponownie sprawuje Kol. B.Homicki. W skład Zarządu wchodzą: Zdzisław Kuziński i Włodzi-mierz Brzeziński – wiceprzewodniczący oraz Edward Jokiel i Marek Formela (z Gdyni), Lech Milewicz, Zofia Optułowicz, Janusz Olewiński, Czesław Pawłowski, Andrzej Pilecki i Kazimierz Zdanowicz. Archiwum przejął kol. Kazimierz Dąbrowski

Ważniejsze inicjatywy przeprowadzone w czasie tej kadencji to:
– 5 XII 1981 r. Seminarium „Kazimierz Lisiecki i Jego dzieło”. W seminarium uczestniczyli pedagodzy z placówek i zakładów wychowawczych z całej Polski. Prelekcje wygłosili: kol.kol. Zdzisław Kuziński, Wojciech Salinger, Marian Gędłek i Włodzimierz Brzeziński. Honorowymi gośćmi byli p.p. prof. Jan Papuziński i Stefan Piętowski – współpracownicy Dziadka Lisieckiego. Została wydana tzw. jednodniówka „OCZKO” a następnie – materiały pokonferencyjne.
–  została zainicjowana przez Przewodniczącego Koła  – całoroczna impreza integracyjna ognisk
–  „Międzyogniskowe rozgrywki sportowe o Puchar Przechodni Prezesa
Koła Wychowanków”.  Rozgrywki trwały przez kolejne 12 lat aż ostatecznie puchar po
trzech  kolejnych zwycięstwach został przyznany Ognisku „Praga”.
–  w końcu lat 70-tych z inicjatywy Kol. Stefana Sygowskiego podjęto rozmowy z władzami
miasta Puławy o   powołanie tam ogniska „Dziadka” Lisieckiego. Był już przyznany  budynek  na tą  działalność jednakże tej inicjatywy nie podjęła ówczesna Dyrekcja  PZOW  i budynek  został przekazany Izbie Lekarskiej. Inicjatywa ta została   zrealizowana dopiero w  roku 1990  w innej lokalizacji, w położonym w hektarowym  parku, zrujnowanym, zabytkowym dworku przy ul. Sieroszewskiego 1. Wcześniej przez 8 lat trwały prace remontowe i adaptacyjne a  fundusze na ten remont pozyskiwało Koło Wychowanków zarówno od władz krajowych jak i  lokalnych a także od prywatnych  darczyńców. Wychowawcy i dzieci z ogniska „Puławy” utrzymywały  budynek we   wzorowym porządku a także na terenie parkowym założyły ogród  botaniczny. Ogród został objęty  opieką Konserwatora Przyrody. Po 12 latach działalności  ogniska władze Miasta Puławy uznały, że nie mają środków na utrzymanie placówki  i  przeniosły  ognisko do  pobliskiego domu dziecka. Przyjęliśmy tą decyzję z goryczą i żalem.
– 1983 r. obchody 50-lecia ogniska Praga oraz wybicie medalu pamiątkowego (300 szt.)
Medal wykonał w swojej firmie nieodpłatnie ogniskowiec – kol. Zbigniew Kowalczyk
Pozłacany medal otrzymała „Babcia” Maria Lisiecka, a dwa posrebrzane – „Ciocia” Pilecka
i „Wujenka” Karczowa. Obchody 50-lecia ogniska „Praga” odbywały się w formie comiesięcznych spotkań tematycznych przez cały 1983 rok i zaangażowane w te obchody były wszystkie ogniska oraz, przede wszystkim, młodzież z Ogniska „Praga”.

medal
Medal wybity z okazji 50 – lecia Ogniska Praga 1933 – 1983
Wykonanie: Pracownia metaloplastyczna Zbigniewa Kowalczyka (ogniskowiec, brat Tadeusza, obecnie w Kanadzie)

– zainicjowano  turnieje wiedzy o Dziadku i ogniskach. Turnieje odbywają się do dzisiaj a  ostatni (jak na razie) odbył się 3 marca 2010 roku.
– w latach 80- i 90-tych ub.wieku  co roku były organizowane zabawy sylwestrowe i karnawałowe,  w których licznie  uczestniczyli dorośli wychowankowie ognisk,
„Mamuty” i ich rodziny. Zabawy cieszyły się duża frekwencją. Np. w r.1985 bawiło się  125 osób. Po roku  2000 powróciliśmy do organizacji bali karnawałowych a także  organizujemy  spotkania wigilijne lub wielkanocne dla seniorów czyli  najstarszych  wychowanków  ognisk. Imprezy te obok integracji środowiska wychowanków ognisk mają charakter dobroczynny i dochód z tych imprez wspiera działalność organizacji.
–  5 maja 1985 r. zorganizowano w Świdrze dwudniową imprezę integracyjną młodzieży ogniskowej  z  b. wychowankami ognisk „Mamutami”. W trakcie imprezy wykonano prace porządkowe i  odbyły się rozgrywki sportowe. W  imprezie  uczestniczyło około 100 aktualnych i b.wychowanków  ognisk.
zabawa

– 1986 r. odbył się pierwszy Festiwal Piosenki Ogniskowej w Starej Prochowni na Starym  Mieście w Warszawie. Festiwal ten w kwietniu 1988 r. został przeniesiony do Ogniska w Świdrze i jest tam organizowany corocznie pod nazwa „Piosenka w Świdrze”.  W kwietniu 2010 roku odbył się w Świdrze Festiwal z numerem XXIII.

                                                    Sala bawi się wspaniale

Historia Ogniska „Puławy”

W maju 1990 r., po ośmiu latach starań, zabiegów, szukania funduszy na remont rozpadającego się budynku – z inicjatywy Koła Wychowanków a głównie radnego puławskiego, ogniskowca, współpracownika „Dziadka” Lisieckiego z przed Wojny i lat powojennym – Kolegi Stefana Sygowskiego otwarto ognisko wychowawcze w Puławach. Ognisko „Puławy”, na swoje nieszczęście, stało się najpiękniejszym ogniskiem wśród ognisk „Dziadka” Lisieckiego.

pulawy
Ognisko „Puławy” w dniu uroczystego otwarcia , maj 1990 r.

Budynek po odrestaurowaniu został wpisany do Krajowego Rejestru Zabytków. Przylegający do budynku, prawie jedno-hektarowy teren, został przez dzieci i wychowawców doprowadzony do przepięknego ogrodu botanicznego. Również ten ogród znalazł się pod kontrolą lubelskiego.Konserwatora Przyrody. Po 12-tu latach działalności puławskie władze stwierdziły, że nie maja pięniędzy na utrzymanie tej placówki. Dzieci przeniesiono do pobliskiego domu dziecka a obiekt zagospodarowały władze Puław w inny sposób. Jednym z nieoficjalnych argumentow, które usłyszałem było stwierdzenie, że „biedne dzieci nie potrzebują przebywać w takich luksusach”. Nic to, że to my uratowaliśmy budynek przed całkowitą rujnacją ! Nic to, że budynek przez dwanaście lat był wzorowo utrzymywany przez młodzież ! Nic to, że  piękny ogród botaniczny został stworzony wyłącznie pracą i staraniem dzieci ! Widocznie jakieś inne  racje (jakie ?) były ważniejsze. Przyjęliśmy tą decyzję z goryczą i żalem.

Nieco więcej o Barnardos UK

W końcu lat 80-tych ub. wieku nawiązaliśmy kontakty z największą dobroczynną organizacją brytyjską, jedną z największych na świecie – BARNARDOS UK. Doktor Barnardo żył w latach 1845 – 1915. Założył organizację opiekuńczą, która jest jedną z najstarszych i największych organizacji na świecie.

Nawiązanie kontaktów  z Barnardos UK nie było przypadkowe, bowiem w 1928 roku Kazimierz Lisiecki z ramienia Związku Zawodowego Wychowawców Polskich
uczestniczył w Międzynarodowym Kongresie Opieki nad Dzieckiem w Paryżu  a następnie odbył podróż studyjną zwiedzając placówki opiekuńcze w Austrii, Francji, Niemczech i Anglii.W Barkingside k.Londynu odwiedził ośrodek Doktora Barnardo. Ośrodek ten wywarł Na Lisieckim olbrzymie wrażenie ze względu na nowoczesną formę i organizację opieki nad dziećmi, co następnie dało się zauważyć w zakładanych przez „Dziadka” ogniskach.

W nawiązaniu kontaktów z Barnardos pomagał nam pan Brian Butcher, brytyjczyk, który poświęcił ogniskom „Dziadka” Lisieckiego wiele lat swojego życia i pieniędzy. Obecnie (od roku 2008) jest on założycielem i przewodniczącym zagranicznego Koła Terenowego  „Londyn”.

W roku 1989 otrzymaliśmy od organizacji Barnardos UK cały kontener darów, które przez rok rozdawaliśmy podopiecznych ognisk a także innym organizacjom pomocowym    w Warszawie. W maju 1990 roku Lady Tessa Barring _Prezes Rady Nadzorczej Barnardos i Pan Roger Singleton – Dyrektor Generalny – ucestniczyli w otwarciu ogniska w Puławach.

W 1991 roku przebywała w Anglii na zaproszenie Barnardos delegacja Koła Wychowanków w składzie: Lech Milewicz – prezes , oraz Bogusław Homicki – wiceprezes i Eugeniusz Makowski – założyciel Teatru Opty. Wizyta ta miała historyczne znaczenie bowiem nasi przedstawiciele odwiedzili główny ośrodek Barnardos po 63 latach od czasu wizyty tego ośrodka przez Kazimierza Lisieckiego. W czasie naszego pobytu zorganizowano dla nas „Dzień Dziadka Lisieckiego” i promocję wydanej przez Barnardos broszurki „Giving Back Childhood”.

Nazwa „Giving Back Childhood”, która znaczy  po polsku „Przywrócić Dzieciństwo” stanie się później hasłem naszej organizacji. „Przywracanie dzieciństwa” było jednym z marzeń Dziadka Lisieckiego i to zdanie przewija się w pogadankach Dziadka.

Współpraca z organizacją Barnardos trwała do końca lat 90-tych ub. wieku i w tym czasie odbyło się kilka wizyt przedstawicieli Barnardos – Lady Tessy Barring i Sir Rogera Singletona w Polsce, którzy m.innymi uczestniczyli w maju 1990 roku w uroczystym otwarciu ogniska „Puławy”. Odbyła się też we wrześniu 1991 roku wizyta w Anglii naszych przedstawicieli, tj. Lecha Milewicza (prezesa Koła Wychowanków  na przełomie lat 80-i 90 tych) i B.Homickiego. Organizacja Barnardos UK zaprosiła i zorganizowała także przyjazdy dwóch grup dzieci z ognisk „Dziadka” Lisieckiego, w tym pobyt Teatru „Opty” Kol. B.Homicki opracował referat na temat metod i prowadzenia nowoczesnej organizacji dobroczynnej na przykładzie Barnardos UK.  Referat ten był wygłoszony na jednym z seminariów zorganizowanych przez PZOW wspólnie z Kołem Wychowanków w roku 1992.

Rok 1993 – to rok wyjątkowy.  Koło Wychowanków zaczęło eksplodować nowymi pomysłami i inicjatywami (vide: Dokonania). M.in. zaczęliśmy poważnie myśleć o zarejestrowaniu naszej działalności jako organizacji pozarządowej w randze stowarzyszenia. W lutym powołano Komitet Założycielski stowarzyszenia. Komitet miał jako pierwsze zadanie przygotować projekt statutu. Prace nad przygotowaniem statutu, ustaleniem nazwy stowarzyszenia oraz ukonstytuowanie składu pierwszego zarządu i zgłoszeniem organizacji do Rejestru Stowarzyszeń trwały przez cały rok 1993 i zostały pomyślnie zakończone dopiero w grudniu 1993 roku. Tak powstała nasza oficjalna organizacja – o obecnej nazwie: „Przywrócić Dzieciństwo” Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Ulicy im. Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” KRS 0000073376 (czyt. Dalej – Dokonania)

W trakcie swojego istnienia w latach 1976 -1995 funkcje przewodniczących Koła Wychowanków obok kol. B.Homickiego pełnili w różnych latach (kadencje) kol. kol. Włodzimierz Brzeziński, Lech Milewicz oraz jako ostatni – kol. Antoni Świątkowski. W roku 1996 Koło Wychowanków zostało ostatecznie wchłonięte przez Towarzystwo „Przywrócić Dzieciństwo” a jego rolę przejęło, będące jednym z kół terenowych T-twa – Koło „Warszawa”.