Ognisko Ursynów i ogniskowe piosenki

Mamuty w Ognisku Ursynów

We wtorek  21 maja 2019 r.  uczestniczyliśmy w składzie: Tadeusz Krzosek, Jerzy Kwiecień i niżej podpisany na zaproszenie dzieci z Ogniska na Ursynowie w interesującej uroczystości, jaką zorganizowało to Ognisko po upływie ponad roku swojego istnienia. Była to już tam nasza druga wizyta bo pierwsza odbyła się  16 kwietnia 2018 r. i uczestniczyli w niej Andrzej Pilecki, Staszek Wroniak, Zdzisław Czyżewski i Bogusław Homicki

Powitani zostaliśmy wspaniałą piosenką o Dziadku Lisieckim, która – zarówno tekst jak i melodia – została ułożona przez panią Monikę Dudek, grającą na gitarze wychowawczynię. Fakt ułożenia tej piosenki w ognisku wpisuje się w długoletnią tradycję wymyślania nowych słów do znanych melodii lub także układania melodii do wymyślonych piosenek. Przygotowywany właśnie Śpiewnik ogniskowy przypomni takie przykłady. Tutaj mogę wspomnieć o takich znanych tytułach jak: Kolejka karczewska, W Świdrze w grupie czy Ogniskowiec. Po tej piosence zostaliśmy poproszenie o opowiedzenie naszych wspomnień z ognisk, gdy sami byliśmy dziesięciolatkami. Były więc przypomniane ogniskowe zasady, Dziadek i inni wychowawcy oraz ogniskowe przygody.

100_7382

Po tych wspominkach nastąpiło kolejne śpiewanie. Tym razem był to „Kurier czerwo…”  Głównym punktem programu, który nastąpił po „Kurierze” było „Pasowanie na ogniskowca” sześciorga dzieci, które uczęszczały do ogniska już od początku jego istnienia. Dzieci te musiały najpierw odpowiedzieć po trzy razy na pytania konkursowe na temat historii ognisk. Niektóre pytania były na tyle trudne, że niektórzy z nas Mamutów mieliby trudności ze znalezieniem prawidłowej odpowiedzi. Jednak szóstka egzaminowanych uczestników wyszła z tej próby zwycięsko i każde dziecko otrzymało stosowny dyplom. Po tym egzaminie szóstka pasowanych na ogniskowca złożyła swoje odciski dłoni na ścianie Drzewa Ogniskowego.

Kolejna piosenka, tym razem była to „Kolejka karczewska”, stanowiła przerywnik między następnym punktem programu jakim było ogłoszenie wyników konkursu malarskiego na portret „Dziadka” Lisieckiego. Konkurs zorganizował i przeprowadził instruktor malarstwa, zatrudniony w ZOW artysta plastyk – Tomasz Supryn.

100_7375

Laureaci zostali nagrodzeni upominkami a my podziwialiśmy ich prace. Okazuje się, że ta wystawa jest dopiero początkiem dalszej pacy rozwijającej artystyczną wrażliwość dzieci i szykuje się w tym ognisku kolejna porcja malarstwa w postaci Galerii Sztuki Dziecka. Gratulujemy Dyrekcji ZOW takich inicjatyw i takich pracowników.

I jeszcze jedna piosenka i znowu ogniskowa – „W Świdrze, w grupie”.  A po wszystkich atrakcjach nastąpił poczęstunek, który spożyliśmy przydzieleni do różnych stolików w taki sposób, aby znaleźć się pomiędzy dziećmi. Pełni wrażeń, późnym wieczorem dotarliśmy do swoich domów.

Z tej imprezy, która była kolejnym, międzypokoleniowym spotkaniem z dziećmi ogniskowymi wychowanków założyciela ognisk „Dziadka” Lisieckiego, mam następujące refleksje; Ogniska noszące imię Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” generalnie utrzymują a przynajmniej starają się podtrzymywać ogniskowe tradycje. Jednocześnie w ogniskach powstają własne pomysły,  inicjatywy i nowe tradycje. Cieszy to bardzo nas wychowanków Dziadka.  Szczególnie cieszymy się gdy słyszymy ogniskowe piosenki bo poprzez piosenki w sposób najbardziej skuteczny można przekazywać ogniskowe tradycje kolejnym pokoleniom ogniskowców.
Piosenki były śpiewane w ogniskach zawsze. „Druh” Michał Gancarczyk spisał ich około dwustu. W większości były to piosenki na znane melodie z własnymi słowami, były też piosenki patriotyczne a także w danym okresie „modne” a więc legionowe, żołnierskie, ludowe. Za tzw. piosenki „ogniskowe”, najczęściej śpiewane w naszych ogniskach można uznać następujące piosenki:
Kurier Czerwooo…
Wśród ryku burzy
Zgodnym chórem bracia
Hej w braterskim gronie
Hej koledzy
Z pełności uczucia (śpiewana dla Dziadka w dniu Jego Imienin)
Choć biedy dwie
Brahmaputra
Misie (śpiewały ją najmłodsze dzieci)
Naprzód, wesoło
Kolejka karczewska
Banda, znana też jako – W Świdrze, w grupie
Obóz z Warszawy
Nie masz to jak na obozie
Z radością jak w tej piosence
Ogniskowiec (ułożona w którymś z ognisk w latach 1960.)
U młynareczki we młynie
Teraz dodajmy piosenkę  Dziadek Lisiecki z Ogniska Ursynów
oto słowa tej piosenki:

Dziadek Lisiecki
Ref. Dziadek, Dziadek Lisiecki
popalał fajeczki, nasz Dziadek Lisiecki
Dziadek, Dziadek Kazimierz
wielkie miał serce, ale w rozterce
Szukał, w warszawskich ulicach
szukał dzieciaków
wszystkich młodziaków
I. Wielki Przyjaciel dzieci i młodzieży
szukał na ulicy – zbierał w kamienicy
zakładał Ogniska – miejsca wyjątkowe
tam wszystkie dzieci – spokojną miały głowę
GODNOŚĆ I HONOR – WSTYD ZA ZŁO
PRACUJ DLA WSZYSTKICH – BO NIC NIE MA ZA DARMO / 2X

    Ref. Dziadek, Dziadek Lisiecki ….

II. Nasze Ognisko – to miejsce jest „bombowe”
Ognisko Ursynów – już wszystko jest gotowe
uczymy się, bawimy i czasem pracujemy
w końcu my przecież tutaj także jemy
       Ref. Dziadek, Dziadek Lisiecki ….

Dziadek, Dziadek Lisiecki
popalał fajeczki, Dziadek Lisiecki  …

Potwierdzamy – Ognisko jest „bombowe” a piosenka Dziadek Lisiecki” – też bombowa:)

 W najbliższy czwartek 23 maja odbędzie się kolejny Festiwal Piosenki w Świdrze. I na tym Festiwalu usłyszymy również niektóre ogniskowe piosenki. Została ufundowana nagroda rzeczowa wartości 500 zł od Prezesa Honorowego dla zespołu/chórku, który najlepiej wykona taką piosenkę. Może ta nagroda spowoduje powrót piosenek ogniskowych do codziennego śpiewania w każdym ognisku. To jest nasze – Mamutów – marzenie, które – mogę to na przykładzie Ogniska Ursynów potwierdzić – spełnia się.
A tymczasem do zobaczenia w Świdrze.

Bogusław Homicki