Ogniska „Dziadka” Lisieckiego na Wybrzeżu

Gdy po dwuletniej pracy ukazała się moja trzecia książka zatytułowana ”Ogniskowcy „Dziadka” Lisieckiego”,  postanowiłem z tą książką odwiedzić wszystkie ogniska noszące imię naszego Patrona. Swój rajd po ogniskach rozpocząłem od pięciu ognisk znajdujących się na Wybrzeżu. W tych wizytach towarzyszyła mi moja żona – Maria Gudro-Homicka  (nauczycielka, pedagog, dydaktyk, członek Komisji Rewizyjnej Towarzystwa „Przywrócić Dzieciństwo”), oraz Edward Jokiel z Kalifornii (wychowanek Ogniska Gdynia, który akurat odbywał swój urlop w Polsce), a także (w Ognisku Gdynia) Leszek Zatorski, wychowanek Ogniska Świder, obecnie mieszkaniec Gdyni.

Oto relacja:

Ognisko Tczew – ul. Wojska Polskiego 6. Istnieje od 1987 roku. Jest to drugie, najstarsze po Gdyni, ognisko „Dziadka” Lisieckiego na Wybrzeżu.
Placówka jest ulokowana w kompleksie Domu Dziecka, jednak zajmuje duże, wydzielone pomieszczenia o powierzchni 180 m². Kierowniczką Ogniska jest p. Mariola Czupryńska.
W głównej sali dominuje tablica ze zdjęciem Dziadka i ogniskowymi zasadami.

100_6909

Dzieci, których jest w Ognisku 21, zgotowały nam miłe przyjęcie. Już od pierwszej chwili czuliśmy sympatię bijącą z ich ślicznych buziek. Po wspólnym obiedzie rozpoczęło się zwiedzanie pomieszczeń zakończone w dużej, należącej do domu dziecka, sali ze sceną. Tam przy pianinie odbył się pokaz śpiewu, a wśród śpiewanych piosenek rozpoznałem śpiewane także w Warszawie i Świdrze – „Naprzód, wesoło”, „Jak dobrze nam zdobywać góry”  i harcerską piosenkę pożegnalną. My z Edwardem zaśpiewaliśmy „Kuriera…” podkreślając jak ważna dla historii ognisk jest ta piosenka. Dzieci chciały nam jak najwięcej pokazać i opowiedzieć, ale  czekała nas jeszcze dalsza droga, do Gdyni, więc po trzech godzinach  ledwie zdążyliśmy do pociągu, wcześniej obdarowani ślicznymi pracami na drewnie.  Z podpisów widniejących na odwrocie dowiedzieliśmy się, że aniołka wykonał  14-letni Oskar  a ogniskowy dom 9-letnia Oliwia, która siedziała obok mnie przy obiedzie i zapamiętałem ją jako bardzo aktywną, pięknie śpiewającą dziewczynkę.

100_6965  100_6964

W placówce stosowana jest znana nam z warszawskich ognisk zasada aktywnego uczestnictwa dorosłych wychowanków w życiu ogniskowym. Tak poznaliśmy 17-letniego Szymona, wychowanka, który pełni już rolę Starszego Kolegi w Ognisku i b. wychowanki, obecnie wolontariuszki; Paulinę,  która na zajęcia do Tczewa  dojeżdża 30 km a także Patrycję, która dojeżdża 20 km.
W spotkaniu uczestniczyli także Państwo Ewa I Zbigniew Boduchowie, którzy przed 24 laty byli założycielami tego Ogniska a i obecnie są częstymi gośćmi tego Domu.  Jak przekazała mi Pani Czupryńska dzieci, podobnie jak my, miały niedosyt tego spotkania i liczą na kolejne:).

Ognisko Gdynia, ul. Wejherowska 65  w dzielnicy Chylonia,  obecnie jest częścią Zespołu Placówek Specjalistycznych im. K. Lisieckiego „Dziadka”. Zespół zajmuje się kompleksową  opieką i rozwiązywaniem problemów rodzinnych w Gdyni.  Dzięki dobremu wyposażeniu w różnoraki sprzęt oraz zajmowaną powierzchnie ok. 300m² dzieci i młodzież mają tu doskonałe warunki do odrabiania lekcji i rozwijania swoich zdolności. Dyrektorem Zespołu jest pan Przemysław Lebiedziński a kierowniczką Ogniska pani Marta Dzięcielska.

100_6912

Ponieważ nasza wizyta miała miejsce o godzinie 11,00 nie mieliśmy okazji spotkać się z wychowankami, natomiast odbyliśmy spotkanie z kadrą pedagogiczną (8 osób). Z naszej strony oprócz mnie uczestniczyli Maria Gudro-Homicka (nauczycielka, pedagog, dydaktyk), Edward Jokiel oraz  Kol. Leszek Zatorski, wychowanek Ogniska Świder z lat 1960., obecnie mieszkaniec Gdyni.

100_6917 Na zdjęciach powyżej i poniżej (od prawej): p. Marta Dzięcielska, Przemysław Lebiedziński (z brodą) oraz pozostali  pracownicy Zespołu i Edward Jokiel

100_6916

Nasze opowieści wzbudziły duże zainteresowanie pracowników Zespołu. Wywiązała się dyskusja i padło wiele pytań, na które udzielaliśmy odpowiedzi.
Z dyskusji wynikało, że chociaż wszyscy pracownicy Zespołu to osoby młode lub w wieku średnim, to  wiedza o historii placówek noszących imię Kazimierza Lisieckiego nie była im obca. Chętnie przyjęli sprezentowane egzemplarze książki, jako pomocny materiał do pogłębiania wiedzy na temat placówek, które będąc usytuowane w grupie tzw. ognisk wychowawczych, swoją specyfiką, historią i tradycją, jednocześnie starają się  zachować własny charakter i odrębność. Zwiedzając pomieszczenia placówki, oglądaliśmy w wielu miejscach ogniskowe akcenty z „dziadkowymi” przesłaniami. Podczas spotkania z ogniskową kadrą pedagogiczną zaśpiewaliśmy także „Kuriera…” i „Hej, w braterskim gronie” czym, być może, zaskoczyliśmy zebranych jednakże po naszym występie otrzymaliśmy oklaski więc chyba się piosenki spodobały:).

100_6918 W budynku jest nawet ścianka wspinaczkowa ulokowana w klatce schodowej(!)

 

Ognisko Rumia, ul. Gdańska 2. Placówka całodobowa
– tutaj czuliśmy się już jak starzy znajomi, bo była to już nasza trzecia wizyta.
Zapamiętajmy poniższy obrazek przestronnych budynków Ogniska,

Ognisko Rumia

bo już w przyszłym roku, we wrześniu Ognisko Rumia zostanie przeniesione do nowej siedziby, a miejsce, gdzie jest obecnie placówka, ze względu na przebudowę otoczenia węzła Rumia-Janowo, zostanie zamienione na parking. Jednak plany nowej siedziby są imponujące i wszyscy szykują się na otwarcie nowej placówki we wrześniu 2019 roku.

medal1        Medal2

W bieżącym roku świętujemy 100-lecie odzyskania Niepodległości i na tę okoliczność wybito pamiątkowy medal.  Natomiast we wrześniu 2019 roku przypada setna rocznica powstania pierwszego ogniska „Dziadka” i Pani Dyrektor Ewa Myć-Szopińska zamierza zorganizować uroczyste otwarcie Ogniska w nowej siedzibie i połączyć te dwa wydarzenia. Zostaliśmy obdarowani tym medalem i będzie on miłą pamiątką z tej wizyty.

W O-Rumia

Ognisko Gdańsk-Głęboka, ul. Głęboka 11
położone na północnych obrzeżach Gdańska. Istnieje od 1994 roku
Na samodzielnej działce znajduje się uroczy parterowy budynek,

O Głęboka

a wewnątrz kilka pomieszczeń, z których w największym wisi portret „Dziadka” Lisieckiego (reprodukcja obrazu namalowanego przez ogniskowca z Pragi – Czesława Wroniaka, a na bocznej tablicy również znajdują się „dziadkowe” zasady

Głęboka

W tym Ognisku mieliśmy możliwość porozmawiać z odrabiającymi lekcje dziećmi. Słuchały z zainteresowaniem o dyżurach, o dotrzymywaniu słowa i o innych ogniskowych zasadach, ale chyba najbardziej spodobała im się pokazana przeze mnie na koniec magiczna sztuczka:)  a może także zaśpiewany przez nas ”Kurier Czerwooo…”?
Dyrektorem placówki jest Pani Marzena Łada, która jest jednocześnie prezesem Fundacji „Dla Rodziny” grupującej kilka innych działalności na rzecz dzieci i rodziny. Ważnym elementem wychowania w prowadzonych przez Panią Prezes placówkach jest wychowanie w duchu patriotyzmu i miłości do ojczyzny, jako zasada umieszczone w ogniskowym Statucie.100_6936

Ognisko Gdańsk-Nowy Port, ul. Wyzwolenia 49,
założone przez p. Krzysztofa Kamila Polańskiego -Sztolza w 1994 roku, kilkakrotnie zmieniało lokalizację. Obecnie ulokowane jest w osiedlowym budynku mieszkalnym na parterze i zajmuje nie więcej niż 80 m² pomieszczeń. Warunki lokalowe fatalne, ale trwa w nich praca opiekuńczo-wychowawcza dla 33 dzieci. Kierowniczką jest Pani Anna Ożóg. Ognisko wykonuje bardzo użyteczną dla osiedla pracę opiekuńczo-wychowawczą i warto by było, aby władze Miasta Gdańska zechciały zwiększyć budżet dla tej placówki (jak też i innych)  i poprawiły warunki lokalowe.

–  – – – – – – –

Podsumowując nasz rajd po ogniskach Wybrzeża można śmiało potwierdzić, jak bardzo potrzebna i ważna jest rola lokalnych władz w utrzymywaniu placówek opiekuńczo-wychowawczych zwanych ogniskami, które realizują jedno z podstawowych zadań każdej władzy – opiekę społeczną i wychowanie. Z drugiej strony to dzięki mozolnej pracy pedagogów, psychologów i wychowawców takich placówek można stwarzać „dzieciom w potrzebie” warunki na wyrównywanie szans i wprowadzać w dorosłe życie. Pedagogika Kazimierza Lisieckiego, pomimo obecnie mocno eksponowanych tzw. naukowych metod  edukacyjnych, wskazuje na podstawowe i uniwersalne  ale niewypowiadane potrzeby dziecka, których dziecko oczekuje od dorosłych. Nauka życia od podstaw poprzez proste a jednocześnie (może właśnie dlatego, że proste) mocno zapadające w pamięci młodego człowieka, podstawowe reguły życiowe znajdujące swój wyraz w pedagogice Kazimierza Lisieckiego. Placówki mające za patrona „Dziadka” Lisieckiego mają w ogniskowej tradycji  i w materiałach drukowanych konkretne i skuteczne wzorce do swojej pracy wychowawczej.
Placówek, które noszą imię Kazimierza Lisieckiego „Dziadka”, jest w Polsce obecnie 22 plus jedna szkoła w Warszawie. Jest to jedna wielka Ogniskowa Rodzina. Tak to określił Kazimierz Lisiecki i niech to tak trwa nadal.

– – – – – – – – – – –

Wojciech Kostiuk,  artysta malarz i artysta grafik
Podczas pobytu w Gdyni mieliśmy jeszcze jedno ogniskowe wydarzenie. Mianowicie spotkaliśmy się z ogniskowym kolegą Edwarda Jokiela a następnie wychowawcą w Ognisku Gdynia i na obozach w Świdrze, a obecnie wybitnym artystą malarzem i grafikiem – Wojciechem Kostiukiem w jego pracowni.  Według prof. Magdaleny Olszewskiej,  artystki malarz, Kustosz Muzeum Narodowego – „Sztuka Wojciecha Kostiuka wydaje się być rozpięta między Dalim a Proustem, między surrealnym snem i marzeniem a poszukiwaniem minionego czasu…”.
Kostiuk To wielkie dla nas szczęście spotkać takiego człowieka i móc się pochwalić, że jest się jego ogniskowym kolegą.

Jeszcze książka „Ogniskowcy „Dziadka” Lisieckiego jest „ciepła” a już sprawdziło się zawarte na stronie 36 przy opisie osiągnięć niektórych wychowanków ognisk moje zastrzeżenie, że „wśród nas żyło i nadal żyje wielu innych kolegów, którzy mogliby się pochwalić podobnymi lub jeszcze bardziej zaskakującymi osiągnięciami”. Bo właśnie spotkaliśmy kolejnego ogniskowego kolegę, który osiągnął artystyczną karierę i który jest kolejnym przykładem dla młodych ludzi, że  „każdy nosi buławę marszałkowską w plecaku” trzeba tylko nad sobą pracować.